Tajlandia

Lenistwo, prokrastynacja i brak motywacji do działania w tym dziwnym czasie.

Zastanawiam się jak to było przed rokiem, gdy na dojazd do pracy i drogę powrotną traciłam dwie godziny dziennie. Mimo to, miałam czas na zakupy po pracy, spotkania ze znajomymi, kino, ogarnianie codziennych spraw i podróże. A teraz? Teoretycznie mam więcej czasu, bo nie tracę go na dojazd, sklepy zazwyczaj są zamknięte, a ubraniowych zakupów nawet nie mam po co robić, bo i tak głównie siedzę w domu w dresach. Odpadło kino, wycieczki krajowe i zagraniczne, rzadko odwiedzam rodzinę, a znajomi są głównie na Messengerze. To co zostało, to lenistwo i prokrastynacja.

Prokrastynacja (za słownikiem języka polskiego) – odwlekanie, odkładanie na potem. Zwlekanie.

Wyspa Phi Phi, Plaża małP, Tajlandia

Co z tego, gdy patrząc na efekty swojego istnienia widzę, że im więcej mam czasu, tym trudniej mi go z sensem zagospodarować. Nawet z czytaniem książek jestem na tym samym poziomie, co przed rokiem, a przecież można to robić w zaciszu domowym. Niestety, czas spojrzeć prawdzie w oczy. Słabo u mnie z organizacją czasu, lenistwo to zły doradca, ale najczęściej go słucham. W planowaniu przyszłości jestem świetna, a prokrastynacja to moja siostra.

Jak sobie z tym poradzić? Nie mam pojęcia. Chętnie posłucham mądrych porad od ogarniętych ludzi, tylko te wszystkie pomysły z planowaniem dnia odpadają. Próbowałam tworzyć grafiki dnia, spisywać lity rzeczy do zrobienia i zazwyczaj kończyło się to wyrzutami sumienia. Teraz mam łatwiej, bo zrezygnowałam z planowania i stresu związanego z brakiem realizacji tych planów.

Mówi się, że robimy tylko konieczne rzeczy do przetrwania i względnej egzystencji, ambicje i pracowitość są cechami wyuczonymi. To jest całkiem pocieszające, że dobrych rzeczy można się nauczyć. Nawet przeczytałam kilka poradników o tworzeniu dobrych nawyków. Znam te zasady, że trzeba powtarzać czynność 21dni aż stanie się dobrym nawykiem. Wiem, że można pracować nad dobrymi, rutynowymi czynnościami, które w przyszłości sprawią, że będę lepszym człowiekiem. Wiem, że jak amerykańscy Marines powinnam codziennie ścielić łóżko. I na poziomie wiedzy kończy się to wszystko. Wprowadzenie tych dobrych rad w życie jest dla mnie niemożliwe.

Minął już rok od kiedy siedzę w domu. W tym czasie mogłam nauczyć się nowego języka, nauczyć się grać na nowym instrumencie, przeczytać książki, które zawsze chciałam przeczytać, nauczyć się piec i gotować nowe potrawy (OK, to może mi się udało) i wiele innych rzeczy. Od roku mogłabym regularnie ćwiczyć jogę, biegać i robić brzuszki. Po takim czasie miałabym już kaloryfer i smukłe uda. Tylko, to tak nie działa.

Czy jest nadzieja na pokonanie prokrastynacji?

Do życiowej aktywności zachęcają nas inni ludzie. To kontakt z żywymi istotami inspiruje, rozmowy z drugim człowiekiem motywują do nowych rzeczy, odwaga często rodzi się, gdy patrzymy na dokonania innych. Jak tu podbijać świat, gdy jest zamknięty? Myślałam, że lockdown nie popsuje mi dobrego humoru, który pielęgnuje od dawna. Wydawało mi się, że o ile tylko będę zdrowa to samopoczucie też będę miała dobre. Niestety, przedłużające się zamknięcie spowodowało, że stałam się wyleniałym kotem przesiadującym na kanapie. Najgorsze jest to, że nie wiadomo kiedy wrócimy do normalności. A ja tak bardzo tęsknię za normalnym życiem i podróżami. Ten wpis, nie posiada błyskotliwej konkluzji ani mądrych porad. Każdy musi sobie radzić po swojemu w tym dziwnym czasie. A nadzieja umiera ostatnia.

Bądźcie zdrowi.

PS. Zdjęcie zrobiłam w Tajlandii na wyspie Jamesa Bonda (wyspa Khao Phing Kan). Wyspa stała się sławna, gdy nakręcono na niej kilka scen do filmu z serii o Jamesie Bondzie “Człowiek ze złotym pistoletem” z Rogerem Moorem w roli głównej (bardzo polecam ten film, ciekawie pokazuje kulturę Tajlandii, oczywiście z brytyjskiej perspektywy). Wycieczki łodzią na tę wyspę są możliwe z wyspy Phuket, do czego zachęcam, bo podróż jak i sama wyspa są piękne. Po powrocie do Polski planowałam uzbierać pieniądze i powrót do Tajlandii, ale zanim to się stało granice zostały zamknięte. Więcej zdjęć z Tajlandii na moim koncie na Instagramie https://www.instagram.com/aleksandra_tabor/

O Jamesie Bondzie możecie przeczytać tutaj https://aleksandratabor.pl/dlaczego-kobiety-kochaja-jamesa-bonda/#comment-8

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge